Ponad pół roku po konsultacjach społecznych i zaakceptowaniu wspólnego projektu przez Ministerstwo Zdrowia i wszystkie zaangażowane strony (w tym organizacje pozarządowe, środowiska medyczne). Minister Arłukowicz odrzucił treść rozporządzenia dotyczącego ostrzeżeń obrazkowych na paczkach papierosów i złamał wynegocjowane postanowienia!!!
DLACZEGO OSTRZEŻENIA OBRAZKOWE?
Wprowadzenie ostrzeżeń obrazkowych na paczkach papierosów to międzynarodowy standard, ograniczający liczbę osób umierających rokrocznie z powodu chorób odtytoniowych. Tytoń co roku zabija około 70 000 osób – często naszych bliskich, znajomych. Szacuje się, że po wprowadzeniu ostrzeżeń obrazkowych co najmniej 500 tys. Polaków zaprzestanie palenia.
Wprowadzenie ostrzeżeń obrazkowych na paczkach papierosów to międzynarodowy standard, ograniczający liczbę osób umierających rokrocznie z powodu chorób odtytoniowych.
CO MOŻEMY WSPÓLNIE ZROBIĆ?
WSPARCIE OD OSÓB FIZYCZNYCH:
- Wyślij e-mail do kancelarii Ministerstwa Zdrowia na adres: kancelaria@mz.gov.pl lub list na adres ul. Miodowa 15, 00-952 Warszawa
W przypadku e-listu dodaj w kopii e-mail Stowarzyszenia MANKO interwencje@manko.pl - Możesz skorzystać z przykładowego listu, jeżeli się z nim zgadzasz – jest on zawarty w Szablon listu do Ministra Zdrowia.
WSPARCIE OD ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH, INSTYTUCJI:
- Jeżeli zgadzacie się Państwo z treścią apelu (dostępnego tutaj), proszę o mail do Stowarzyszenia MANKO na adres: interwencje@manko.pl, z informacją o poparciu i wyrażeniu zgody na umieszczenie nazwy organizacji pod oficjalnym listem skierowanym przez Stowarzyszenie MANKO do Ministra Zdrowia.
Wspólnie możemy zdziałać znacznie więcej! Nie bądź biernym!
Pozdrawiamy,
Zespół Stowarzyszenia MANKO
16 miesięcy po wejściu nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, ponad pół roku po konsultacjach społecznych i zaakceptowaniu wspólnego projektu przez Ministerstwo Zdrowia i wszystkie zaangażowane strony, Minister Arłukowicz odrzuca treść rozporządzenia dotyczącego ostrzeżeń obrazkowych na paczkach papierosów i łamie wynegocjowane postanowienia. Wprowadzenie ostrzeżeń obrazkowych na paczkach papierosów to międzynarodowy standard, ograniczający liczbę osób umierających rokrocznie z powodu chorób odtytoniowych.
16 miesięcy po wejściu nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, ponad pół roku po konsultacjach społecznych i zaakceptowaniu wspólnego projektu przez Ministerstwo Zdrowia i wszystkie zaangażowane strony, Minister Arłukowicz odrzuca treść rozporządzenia dotyczącego ostrzeżeń obrazkowych na paczkach papierosów i łamie wynegocjowane postanowienia. Wprowadzenie ostrzeżeń obrazkowych na paczkach papierosów to międzynarodowy standard, ograniczający liczbę osób umierających rokrocznie z powodu chorób odtytoniowych. Polska jest zobligowana do jego wdrożenia zarówno na mocy międzynarodowych traktatów jak i europejskiego i polskiego prawa.
Projekt rozporządzenia, które miało na celu wprowadzenie na paczkach papierosów ostrzeżeń obrazkowych, był przygotowany i zatwierdzony podczas konsultacji społecznych oraz konferencji uzgodnieniowej jeszcze w ubiegłym roku, zyskując ogromne społeczne poparcie, zdobywając nawet akceptację przemysłu tytoniowego. Zgodnie z rozporządzeniem wprowadzenie ostrzeżeń obrazkowych miało nastąpić w marcu 2013 r. – ta data w opinii środowiska zdrowotnego była zdecydowanie zbyt późna. Koncerny tytoniowe niejednokrotnie udowodniły, że są w stanie szybko dostosować opakowania do nowych wymogów. W Polsce miało to miejsce w 1998 i 2004 r., kiedy wchodziły w życie nowe tekstowe ostrzeżenia zdrowotne na paczkach papierosów. W Kanadzie ostrzeżenia obrazkowe na paczkach papierosów wprowadzono w ciągu 6 miesięcy (!).
Wczoraj dowiedzieliśmy się się, że ostrzeżenia obrazkowe w ogóle nie wejdą w życie. Decyzja Ministerstwa Zdrowia jest zupełnie nieuzasadniona i niezrozumiała.
OSTRZEŻENIA OBRAZKOWE – KROK KONIECZNY
Co roku na świecie umiera z powodu palenia tytoniu 5 milionów ludzi, w Europie 650 tysięcy, w Polsce 70 tysięcy. Wprowadzenie ostrzeżeń obrazkowych na paczkach wyrobów tytoniowych to jeden ze skutecznych sposobów ograniczania epidemii chorób odtytoniowych, co więcej zgodny zapisami Ramowej Konwencji Światowej Organizacji Zdrowia o Ograniczeniu Użycia Tytoniu (FCTC). Przepisy, które wymagają umieszczania dużych obrazkowych ostrzeżeń zdrowotnych na paczkach papierosów przyjęły już 42 państwa, reprezentujące 42% światowej populacji (m.in. Belgia, Wielka Brytania, Łotwa, Szwajcaria, Australia, Brazylia, Kanada, Nowa Zelandia, Tajlandia i wiele innych).
W uzasadnieniu do odrzuconego rozporządzenia samo Ministerstwo Zdrowia podkreśla: „Ostrzeżenia o ryzyku związanym z paleniem tytoniu umieszczane na opakowaniach wyrobów tytoniowych odgrywają istotną rolę w kształtowaniu postaw i zachowań konsumenckich, zwiększając motywację do odrzucenia palenia tytoniu (…) Obecne ostrzeżenia tekstowe występują na opakowaniach wyrobów tytoniowych od 6 lat. Upływ czasu powoduje, że stają się one elementem tła, które nie przyciąga uwagi konsumentów, a zainteresowanie i skupienie uwagi adresata komunikatu jest warunkiem jego percepcji. Ze względu na to, że decyzje o podjęciu palenia tytoniu lub jego zaniechaniu mają silne uwarunkowania emocjonalne, pobudzanie wyobraźni za pomocą ilustracji nawiązujących do treści przekazu werbalnego będzie miało istotny wpływ na zmianę nastawień i zachowań konsumenckich i będzie owocowało zmniejszeniem rozpowszechnienia palenia tytoniu w naszym społeczeństwie.”
A CO Z POPARCIEM SPOŁECZNYM?
Wprowadzenie ostrzeżeń obrazkowych cieszy się ogromnym społecznym poparciem. Z najnowszych badań Eurobarometru z 2010 r. wynika, że aż 75% Europejczyków opowiada się za wprowadzeniem obowiązkowych ostrzeżeń obrazkowych, a wskaźnik poparcia dla wprowadzenia ostrzeżeń obrazkowych w Polsce należy do najwyższych w Unii Europejskiej (83%).
ZŁA DECYZJA, WĄTPLIWE UZASADNIENIE
Decyzję odrzucającą podpisanie rozporządzenia Ministerstwo Zdrowia argumentuje koniecznością dostosowania prawa do wymogów dyrektywy Komisji Europejskiej. Jednakże, „lektura dokumentów uzgodnień międzyresortowych oraz uwag interesariuszy do projektu rozporządzenia wskazuje, że ani Rządowe Centrum Legislacji ani Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie miało zastrzeżeń co do zgodności projektu rozporządzenia z prawem Unii Europejskiej. Dodatkowo na wniosek Krajowego Zrzeszenia Producentów Tytoniu by rozpocząć dyskusję nad wprowadzeniem w PL ostrzeżeń tekstowo-obrazkowych po rewizji dyrektywy i biblioteki ostrzeżeń. Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało:
„Zgodnie z art. 9 pkt b dyrektywy 2001/37/WE Komisja dostosowuje ostrzeżenia do postępu naukowego i technicznego. Zatem żadna treść i forma ostrzeżeń nie ma charakteru ostatecznego. Według obecnych założeń nowelizacja dyrektywy wprowadzająca nowy załącznik nr 1 (nowe teksty ostrzeżeń) będzie miała co najmniej 4-letni okres dostosowawczy.”- komentuje dr Małgorzata Balwicka-Szczyrba z Uniwersytetu Gdańskiego, radca prawny.
Skoro Ministerstwo Zdrowia w momencie tworzenia projektu rozporządzenia nie widziało problemu w zmieniającym się prawie unijnym, dlaczego zmieniło zdanie?
Ograniczenie sprzedaży i konsumpcji wyrobów tytoniowych jest niezbędne do ochrony zdrowia i życia Polaków, ograniczenia chorób i śmierci wywołanych używaniem tytoniu. W interesie Ministerstwa Zdrowia powinno być dbanie o zdrowie Polaków. Na działaniu Ministra Arłukowicza nie zyska nikt poza koncernami tytoniowymi, które zaoszczędzą ogromne pieniądze, przeznaczając je następnie na dalsze zwiększanie sprzedaży swoich śmiercionośnych wyrobów.
Opinię w tej sprawie wyraziło również European Public Health Alliance
Społeczne dobro okazało się ważniejsze od ekonomicznych zysków koncernów tytoniowych. Ukraiński prezydent podpisał długo wyczekiwaną ustawę, która przynosi zmiany w obowiązującym prawie odnośnie reklamy, sponsoringu i stymulacji sprzedaży wyrobów tytoniowych.
Przeciwdziałanie szkodliwym następstwom zażywania tytoniu, zwłaszcza wśród młodzieży, to jedno z głównych zadań jakie przyświecają zmianom w ukraińskim prawodawstwie. Jak wiadomo działania promocyjne najsilniej uderzają w młodzież, szczególnie podatną na działanie reklam i obowiązujących trendów. Dlatego nowe prawo zakazuje jakiejkolwiek reklamy i stymulacji sprzedaży wyrobów tytoniowych, znaków dla towarów i usług oraz innych obiektów prawa własności intelektualnej, pod którymi produkowane są wyroby tytoniowe. Tytoniowym firmom zakazano również występować w roli sponsorów.
Podpisana przez Janukowycza ustawa przewiduje wniesienie zmian do Kodeksu Postępowania Administracyjnego, ustaw o reklamie i o przedsięwzięciach skierowanych na uprzedzenie i zmniejszenie zażywania wyrobów tytoniowych i ich szkodliwego wpływu na zdrowie ludności. Podjęte działania przybliżają Ukrainę do wywiązania się z postanowień konwencji Światowej Organizacji Zdrowia na temat ograniczenia zdrowotnych następstw palenia tytoniu (WHO FCTC), ale przede wszystkim zwiększają szanse na poprawę zdrowia wielu obywateli i zmniejszenie liczby palaczy, zwłaszcza wśród ludzi młodych.
Źródło: http://zik.ua/pl/news/2012/03/14/338716
Rzeczpospolita w dniu 8.03.2012 opublikowała artykuł, przedstawiający dziesięć postaci kobiet sukcesu. Dwie z nich to przedstawicielki branży tytoniowej, będące w zarządzie największych koncernów tytoniowych w Polsce.
Artykuł dostępny pod adresem:
http://www.ekonomia24.pl/artykul/705507,834983-Dziesiec-wschodzacych-gwiazd-polskiego-biznesu.html
Panie te podkreślają, że w pracy
„…liczą się wiara w siebie, pracowitość i pasja.”
„40-letnia dyrektor ds. sprzedaży lidera polskiego rynku papierosów wierzy, że najlepsze efekty w zarządzaniu pracownikami osiąga się, inspirując ich ambitną wizją przyszłości i pozostawiając im dużą swobodę w realizacji zadań.”
Cieszymy się z rozwoju zawodowego Polek. Ciekawe tylko czym jest „pasja” i „ambitna wizja przyszłości” w kontekście tytoniu, który zabija 6 mln ludzi rocznie, w tym 70 000 osób w Polsce….
W pięćdziesiątą rocznicę opublikowania przez brytyjskie środowisko medyczne (Royal College of Physicians) sprawozdania „Palenie i zdrowie” specjaliści z całego świata spotkali się w Londynie,aby przyjrzeć się zmianom, jakie zaszły od tego czasu w kwestii poprawy świadomości i zmniejszenia negatywnych skutków palenia. Najnowszym wnioskom przyglądają się między innymi przedstawiciele Stowarzyszenia MANKO.
Od 6 marca lekarze, przedstawiciele publicznych placówek ochrony zdrowia, politycy oraz reprezentanci opinii publicznej zastanawiają się nad rozwojem polityki antytytoniowej, kierunkiem jej przemian oraz rozwiązaniami, jakie należy wprowadzić, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się chorób odtytoniowych.
Szereg wykładów poświęcony jest miedzy innymi przemianom w brytyjskiej polityce antynikotynowej od 1962 roku, etycznym aspektom kontroli tytoniowej, roli osób fizycznych, przedsiębiorstw i rządów w zwalczaniu epidemii tytoniu, znaczenia lokalnej polityki oraz mediów na powodzenie działań prewencyjnych czy wsparciu dla osób pragnących zerwać z nałogiem.
Międzynarodowe sympozjum to doskonała okazja do wymiany doświadczeń oraz nawiązania współpracy z innymi ośrodkami zainteresowanymi poprawą zdrowia milionów ludzi. Ze względu na dbałość o kompetencje i rzetelność podejmowanych działań polskim uczestnikiem konferencji w Londynie jest Stowarzyszenie MANKO, organizator ogólnopolskich kampanii społecznych „Lokal Bez Papierosa.pl” i „Nie pal przy dziecku”.
Tytoń zabija na świecie więcej osób niż gruźlica, wirus HIV/AIDS i malaria razem wzięte. Przewiduje się, że w następnych 20 latach, na skutek używania tytoniu globalne straty w ludziach wzrosną do ponad 8 milionów rocznie. Jeśli nie zostaną podjęte radykalne środki, epidemia tytoniu w XXI wieku może zabić ponad miliard ludzi – wynika z najnowszego raportu Światowej Organizacji Zdrowia (1). W Polsce umiera z powodu czynnego i biernego palenia 78 000 osób, tj. 16 razy więcej, niż ginie w wyniku wypadków drogowych. Na szczęście istnieje sprawdzony już w wielu krajach sposób na znaczne zmniejszenie epidemii tytoniu. Specjaliści wskazują (2) – podniesienie akcyzy zmniejsza liczbę palaczy oraz ratuje zdrowie i życie tysięcy osób.
Legalny masowy morderca
Tytoń jest jedynym legalnym środkiem uzależniającym, który zabija nie tylko konsumentów, lecz również osoby, które są narażone na bierne wdychanie dymu będącego produktem jego spalania. Co sześć sekund jeden człowiek na świecie umiera na skutek używania tytoniu. Każdego roku bezpośrednim skutkiem palenia papierosów jest śmierć około 5 mln osób oraz 600 tys. ludzi narażonych na bierne palenie. Statystyki biją na alarm! Wśród zmarłych w Europie mężczyzn, co czwarty to ofiara tytoniowego nałogu. Jedna trzecia dorosłych Polaków pali tytoń, co stanowi niemal 10 mln osób. Ponad połowa polskich dzieci jest narażona na bierne palenie w domu, a każdego dnia zaczyna palić 500 dzieci.
Wysokie koszty zdrowotne, społeczne i gospodarcze
Negatywny wpływ tytoniu na organizm ludzki jest ogromny. Konsekwencje palenia dotykają zdrowia człowieka na każdym etapie życia. Każdego dnia – jako lekarze – jesteśmy świadkami nieszczęść ludzkich będących konsekwencją chorób związanych z paleniem papierosów – podkreśla prof. dr hab. Krzysztof Narkiewicz, członek Rady Naukowej Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego oraz Kierownik Zakładu Nadciśnienia Tętniczego Katedry Nadciśnienia Tętniczego i Diabetologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego – Dramatyczną skalę tego zjawiska ilustrują dane statystyczne zawarte w raporcie WHO. Szkodliwość palenia nie zna granic, ale raport ilustruje, że względny wpływ palenia na chorobowość i śmiertelność wykazuje zróżnicowanie pomiędzy poszczególnym krajami. Niestety palenie papierosów w Polsce – na tle innych krajów europejskich – pociąga za sobą szczególnie wiele ofiar. W grupie osób między 45 a 59 rokiem życia co trzeci przedwczesny zgon jest związany z paleniem papierosów; u podłoża blisko 2/3 zgonów sercowo-naczyniowych w tej grupie wiekowej leży uzależnienie od tytoniu. Chyba trudno o bardziej przekonujące przesłanki do podjęcia dalszych działań na rzecz ograniczenia skali oraz konsekwencji skutków palenia papierosów w naszym kraju.
Skutki zażywania tytoniu wykraczają daleko poza indywidualne zagrożenie zdrowia. Dla rodzin, społeczeństw i rządów stanowią istotny społecznie i gospodarczo problem. Tytoń przyczynia się do pogłębiania ubóstwa w rodzinach, w których zamiast na najbardziej potrzebne towary i usługi ważne dla zdrowia i życia (np. zdrowego żywienia i edukacji dzieci) znaczną część dochodów wydaje się na papierosy. W konsekwencji maleją szanse na przyszły dobrobyt rodziny, a efektem są wyniszczające choroby i dolegliwości związane z wysokim kosztem leczenia. Rząd również przeznacza duże wydatki na leczenie chorób odtytoniowych. Szacuje się, że roczne koszty samej opieki zdrowotnej wynikające z chorób związanych z paleniem tytoniu sięgają blisko 18 mld PLN. Konsekwencje finansowe dla państwa to również powstałe na skutek zażywania tytoniu zm¬niejszenie produktywności i wskaźnika zatrudnienia – to kolejne 15 mld PLN rocznie2. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż roczne wpływy do budżetu z tytułu podatku akcyzowego to zaledwie 15 mld PLN, z czego w roku 2010 na przeciwdziałanie paleniu tytoniu z budżetu państwa wydano tylko 1 mln PLN.
Recepta na globalną chorobę
Aby rozwiązać globalny problem używania tytoniu Światowe Zgromadzenie Zdrowia w 2003 roku przyjęło jednogłośnie Ramową Konwencję Ograniczenia Użycia Tytoniu (WHO FCTC). Głównym celem konwencji jest ochrona obecnych i przyszłych pokoleń przed zdrowotnymi, społecznymi, środowiskowymi i ekonomicznymi konsekwencjami konsumpcji i narażenia na tytoń. Konwencję ratyfikowały 174 kraje. Polska zrobiła to w 2006 roku lecz do tej pory nie wdrożyła wszystkich jego zaleceń. Traktat zobowiązuje strony konwencji do rozwijania i wdrażania środków regulowania działalności przemysłu tytoniowego i zasięgu sprzedaży, zmniejszania popytu na tytoń, zapewnienia rolniczej alternatywy dla zaangażowanych w uprawę i produkcję tytoniu.
Im więcej zapłacimy tym więcej zaoszczędzimy?
Szczególnie efektywnym rozwiązaniem jest podniesienie akcyzy na wyroby tytoniowe. Wskazują na to wyniki najnowszego raportu „Ekonomiczne aspekty palenia tytoniu i opodatkowania wyrobów tytoniowych w Polsce.” Skorzystanie z doświadczenia innych krajów europejskich i podniesienie podatku akcyzowego w Polsce może znacznie ograniczyć epidemię tytoniu, zapobiegając śmierci nawet 278 000 osób i zwiększyć wpływy do budżetu państwa aż o 7,1 mld złotych. Nawet 618 000 dorosłych Polaków może rzucić palenie, a aż 215 000 młodych osób nie rozpocznie nałogu. Dodatkowo wysokie stawki akcyzy na tytoń ograniczają konsumpcję wśród dzieci i młodzieży – komentuje Błażej Łyszczarz z Zakładu Ekonomiki Zdrowia, Katedry Zdrowia Publicznego, Collegium Medicum w Bydgoszczy – O ile dorosłych traktować można jako zdających sobie sprawę z konsekwencji zdrowotnych palenia, o tyle racjonalność decyzji dzieci trzeba podważyć, gdyż nie są one w stanie poprawnie ocenić ryzyk związanych z paleniem i uzależnieniem. Jak pokazują badania, dotkliwe opodatkowanie tytoniu jest szczególnie skutecznym narzędziem ograniczania palenia właśnie wśród ludzi młodych, dla których wyższa cena stanowi istotną barierę, często nie pozwalającą na zakup papierosów. Eksperci są zgodni, dzięki podniesieniu podatków na wyroby tytoniowe wszyscy są wygrani – to zwycięstwo dla gospodarki, ponieważ do budżetu trafiają większe środki. To także zwycięstwo dla zdrowia publicznego, ponieważ umrze mniej Polaków. Tytoń zabija ludzi w wieku produkcyjnym. Dbałość o stan finansów publicznych, w tym o środki na emerytury, powinna skłonić Rząd do prowadzenia skutecznych programów przeciwdziałających tym stratom. Szczególnie, że Ministerstwo Zdrowia w tym roku, na ten cel, wg różnych szacunków, powinno przeznaczyć środki w wysokości 100 mln PLN zgodnie z art. 4 ustawy z dnia 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych.
1.WHO global report: mortality attributable to tobacco, 2012. Raport sporządzono na podstawie danych z 2004 roku, nie uwzględniono w nim ludzi poniżej trzydziestego roku życia.
2. Ekonomiczne aspekty palenia tytoniu i opodatkowania wyrobów tytoniowych w Polsce. Raport został przygotowany przez grupę ekonomistów i jest jednym z serii raportów ufundowanych przez Bloomberg Philanthopies i Bill and Melinda Gates Foudation, jako część programu Bloomberg Initiative to Reduce Tobacco Use.
Tytoń zabija na świecie więcej osób niż gruźlica, wirus HIV/AIDS i malaria razem wzięte. Przewiduje się, że w następnych 20 latach, na skutek używania tytoniu globalne straty w ludziach wzrosną do ponad 8 milionów rocznie. Jeśli nie zostaną podjęte radykalne środki, epidemia tytoniu w XXI wieku może zabić ponad miliard ludzi – wynika z najnowszego raportu Światowej Organizacji Zdrowia (1). W Polsce umiera z powodu czynnego i biernego palenia 78 000 osób, tj. 16 razy więcej, niż ginie w wyniku wypadków drogowych. Na szczęście istnieje sprawdzony już w wielu krajach sposób na znaczne zmniejszenie epidemii tytoniu. Specjaliści wskazują (2) – podniesienie akcyzy zmniejsza liczbę palaczy oraz ratuje zdrowie i życie tysięcy osób.
Opinia o odstresowującym działaniu papierosów to mit – dowiedli naukowcy z Uniwersytetu w Wisconsin. Co więcej, to właśnie rzucenie palenia zmniejsza poziom stresu i poprawia samopoczucie.
Wielu palaczy walkę z nałogiem przegrywa, gdy dochodzi do stresowej sytuacji. Dotychczasowe postanowienia legną w gruzach, bo jedynym znanym skutecznym sposobem na odreagowanie okazuje się papieros. Jednak chwilowa ulga to pozorne lekarstwo na stresujący tryb życia. Jak wynika z badań amerykańskich uczonych, najlepszym sposobem na uspokojenie nerwów palacza jest rzucenie palenia.
Przebadani odstresowani
O tym, jaki wpływ na poprawę jakości życia ma rzucenie palenia przekonało się 1500 nałogowców, którzy na ochotnika poddali się badaniom Uniwersytetu w Wisconsin oraz zobowiązali się do zerwania z nałogiem. Ankiety oraz test biochemiczny sprawdzały uzależnienie badanych. Oprócz informacji na temat stopnia uzależnienia uczestnicy odpowiadali również na pytania dotyczące jakości ich życia, w tym zdrowia, samopoczucia, relacji z rodziną i sąsiadami.
Antidotum na antidotum
Dla zweryfikowania rezultatów, badania powtórzono po roku i po trzech latach od rzucenia palenia. Wyniki jednoznacznie wskazują, że wraz z wydłużeniem okresu niepalenia polepszała się jakość życia badanych. Uzyskane efekty dotyczyły nie tylko zdrowia. Wraz z upływem czasu uczestnicy czuli się także mniej zestresowani, co poprawiało ich relacje z otoczeniem. Jednak, aby dojść do takiego etapu, musieli zmierzyć się z chęcią zapalenia w sytuacji stresowej. Wygląda więc na to, że jeśli palisz pod wpływem stresu, najlepszym lekarstwem na odstresowanie jest rzucenie palenia.
Dodaj nas:







