Tryb SkypeMe!
 
Opublikowany

Palenie tytoniu na balkonach jest obecnie dopuszczalne. Balkon jest w końcu częścią prywatnego mieszkania. Jednak zarządcy nieruchomości,  zastanawiają się nad możliwością ograniczenia lub  wprowadzenia zakazu palenia na balkonach.

 

Palący na balkonach i przez otwarte okna sąsiedzi bywają problematyczni. Bierne palenie jest pierwszą kwestią. Kolejną jest fakt, że z balkonów sypie się popiół czy pety, które wiatr zawiewa do wnętrza mieszkania lub na balkony położone na niższych kondygnacjach. Tlący się jeszcze niedopałek może w taki sposób wylądować na pościeli czy na dywanie, powodując realne zagrożenie.

 

Częstym powodem składania interwencji, np. do straży, są przypadki wyrzucania z balkonów różnych przedmiotów, w tym również mających związek z paleniem tytoniu – oprócz niedopałków bywają to popielniczki lub słoiki z niedopałkami.

 

W pewnym stopniu reguluje tą kwestię  art. 144 Kodeksu cywilnego. Przepis ten stanowi, że właściciel nieruchomości powinien – przy wykonywaniu swego prawa – powstrzymać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Pośrednie Im misje ingerujące polegają na przedostawaniu się na nieruchomość sąsiednią określonych czynników, zakłócających korzystanie z tej nieruchomości, jak np. hałas. Uznane w tym znaczeniu naruszenie prawa sąsiedzkiego nie jest jednak zakłóceniem porządku kwalifikowanym jako wykroczenie (nie jest przedmiotem interwencji zgłaszanych do np. straży miejskich). Osoba czująca się poszkodowana przez takie zachowanie sąsiada, może dociekać swoich praw w drodze postępowania cywilnego. - tłumaczy Piotr Piętak, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Katowicach.

 

Od 15 listopada 2010 r. obowiązują przepisy, które zabraniają palenia papierosów w wielu miejscach publicznych. Nie można palić na terenie szkoły, uczelni, zakładów pracy, w obiektach sportowych, szpitalach, na przystankach komunikacji zbiorowej, w pociągu, na placu zabaw, w restauracjach itp. Nieprzestrzeganie przepisów w tych miejscach zagrożone jest mandatem karnym w wysokości do 500 złotych.

 

Źródło: Polska Dziennik Zachodni

 

 
Komentarze
ten wpis.

  1. Student APS napisał:

    Całkowicie popieram zakaz palenia na balkonach. Tak się złożyło, że wraz z rodziną też, gdy otworzy się okno, to czasem czuć nieprawdopodobny smród, jakby paliło z con najmniej sześciu palaczy. Brzydki zapach jest tak intensywny, że od razu gorzej się czuję (oczywiście moja rodzina także). Nie wiem jak można być tak nieodpowiedzialnym i egoistycznym, żeby spokojnie bez żadnych wyrzutów sumienia kopcić na balkonie, albo choćby w sąsiadującym ogródku, z którego proszę mi wierzyć, także często dochodzą opary dymu tytoniowego zawierającego niezliczone szkodliwe substancje. Czas zakończyć to łamanie praw człowieka do przebywania w środowisku wolnym od dymu tytoniowego. Ja zawsze powtarzam, że palenie to nie tylko problem związany z kulturą (a może bardziej z jej brakiem), ale przede wszystkim z etyką (człowiek nie ma prawa krzywdzić innych, a narażanie kogoś na styczność z substancjami rakotwórczymi niewątpliwie się wlicza do szkodzenia innym). Tak więc mam nadzieję, że papierosy znikną raz na zawsze z balkonów oraz z miejsc publicznych.