Tryb SkypeMe!
 
Opublikowany

16 miesięcy po wejściu nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, ponad pół roku po konsultacjach społecznych i zaakceptowaniu wspólnego projektu przez Ministerstwo Zdrowia i wszystkie zaangażowane strony, Minister Arłukowicz odrzuca treść rozporządzenia dotyczącego ostrzeżeń obrazkowych na paczkach papierosów i łamie wynegocjowane postanowienia. Wprowadzenie ostrzeżeń obrazkowych na paczkach papierosów to międzynarodowy standard, ograniczający liczbę osób umierających rokrocznie z powodu chorób odtytoniowych.

Polska jest zobligowana do jego wdrożenia zarówno na mocy międzynarodowych traktatów jak i europejskiego i polskiego prawa. Projekt rozporządzenia, które miało na celu wprowadzenie na paczkach papierosów ostrzeżeń obrazkowych, był przygotowany i zatwierdzony podczas konsultacji społecznych oraz konferencji uzgodnieniowej jeszcze w ubiegłym roku, zyskując ogromne społeczne poparcie, zdobywając nawet akceptację przemysłu tytoniowego. Zgodnie z rozporządzeniem wprowadzenie ostrzeżeń obrazkowych miało nastąpić w marcu 2013 r. – ta data w opinii środowiska zdrowotnego była zdecydowanie zbyt późna. Koncerny tytoniowe niejednokrotnie udowodniły, że są w stanie szybko dostosować opakowania do nowych wymogów. W Polsce miało to miejsce w 1998 i 2004 r., kiedy wchodziły w życie nowe tekstowe ostrzeżenia zdrowotne na paczkach papierosów. W Kanadzie ostrzeżenia obrazkowe na paczkach papierosów wprowadzono w ciągu 6 miesięcy (!).
Wczoraj dowiedzieliśmy się się, że ostrzeżenia obrazkowe w ogóle nie wejdą w życie. Decyzja Ministerstwa Zdrowia jest zupełnie nieuzasadniona i niezrozumiała.

OSTRZEŻENIA OBRAZKOWE – KROK KONIECZNY

Co roku na świecie umiera z powodu palenia tytoniu 5 milionów ludzi, w Europie 650 tysięcy, w Polsce 70 tysięcy. Wprowadzenie ostrzeżeń obrazkowych na paczkach wyrobów tytoniowych to jeden ze skutecznych sposobów ograniczania epidemii chorób odtytoniowych, co więcej zgodny zapisami Ramowej Konwencji Światowej Organizacji Zdrowia o Ograniczeniu Użycia Tytoniu (FCTC). Przepisy, które wymagają umieszczania dużych obrazkowych ostrzeżeń zdrowotnych na paczkach papierosów przyjęły już 42 państwa, reprezentujące 42% światowej populacji (m.in. Belgia, Wielka Brytania, Łotwa, Szwajcaria, Australia, Brazylia, Kanada, Nowa Zelandia, Tajlandia i wiele innych).

W uzasadnieniu do odrzuconego rozporządzenia samo Ministerstwo Zdrowia podkreśla: „Ostrzeżenia o ryzyku związanym z paleniem tytoniu umieszczane na opakowaniach wyrobów tytoniowych odgrywają istotną rolę w kształtowaniu postaw i zachowań konsumenckich, zwiększając motywację do odrzucenia palenia tytoniu (…) Obecne ostrzeżenia tekstowe występują na opakowaniach wyrobów tytoniowych od 6 lat. Upływ czasu powoduje, że stają się one elementem tła, które nie przyciąga uwagi konsumentów, a zainteresowanie i skupienie uwagi adresata komunikatu jest warunkiem jego percepcji. Ze względu na to, że decyzje o podjęciu palenia tytoniu lub jego zaniechaniu mają silne uwarunkowania emocjonalne, pobudzanie wyobraźni za pomocą ilustracji nawiązujących do treści przekazu werbalnego będzie miało istotny wpływ na zmianę nastawień i zachowań konsumenckich i będzie owocowało zmniejszeniem rozpowszechnienia palenia tytoniu w naszym społeczeństwie.”

A CO Z POPARCIEM SPOŁECZNYM?

Wprowadzenie ostrzeżeń obrazkowych cieszy się ogromnym społecznym poparciem. Z najnowszych badań Eurobarometru z 2010 r. wynika, że aż 75% Europejczyków opowiada się za wprowadzeniem obowiązkowych ostrzeżeń obrazkowych, a wskaźnik poparcia dla wprowadzenia ostrzeżeń obrazkowych w Polsce należy do najwyższych w Unii Europejskiej (83%).

ZŁA DECYZJA, WĄTPLIWE UZASADNIENIE

Decyzję odrzucającą podpisanie rozporządzenia Ministerstwo Zdrowia argumentuje koniecznością dostosowania prawa do wymogów dyrektywy Komisji Europejskiej. Jednakże, „lektura dokumentów uzgodnień międzyresortowych oraz uwag interesariuszy do projektu rozporządzenia wskazuje, że ani Rządowe Centrum Legislacji ani Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie miało zastrzeżeń co do  zgodności projektu rozporządzenia z prawem Unii Europejskiej. Dodatkowo na wniosek Krajowego Zrzeszenia Producentów Tytoniu by rozpocząć dyskusję nad wprowadzeniem w PL ostrzeżeń tekstowo-obrazkowych po rewizji dyrektywy i biblioteki ostrzeżeń. Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało:
Zgodnie z art. 9 pkt b dyrektywy 2001/37/WE Komisja dostosowuje ostrzeżenia do postępu naukowego i technicznego. Zatem żadna treść i forma ostrzeżeń nie ma charakteru ostatecznego. Według obecnych założeń nowelizacja dyrektywy wprowadzająca nowy załącznik nr 1 (nowe teksty ostrzeżeń) będzie miała co najmniej 4-letni  okres dostosowawczy.”- komentuje dr Małgorzata Balwicka-Szczyrba z Uniwersytetu Gdańskiego, radca prawny.

Skoro Ministerstwo Zdrowia w momencie tworzenia projektu rozporządzenia nie widziało problemu w zmieniającym się prawie unijnym, dlaczego zmieniło zdanie?

Ograniczenie sprzedaży i konsumpcji wyrobów tytoniowych jest niezbędne do ochrony zdrowia i życia Polaków, ograniczenia chorób i śmierci wywołanych używaniem tytoniu. W interesie Ministerstwa Zdrowia powinno być dbanie o zdrowie Polaków. Na działaniu Ministra Arłukowicza nie zyska nikt poza koncernami tytoniowymi, które zaoszczędzą ogromne pieniądze, przeznaczając je następnie na dalsze zwiększanie sprzedaży swoich śmiercionośnych wyrobów.


 

Comments are closed.