Tryb SkypeMe!
 
Opublikowany

Nie od dziś wiadomo, że przemysł tytoniowy prowadzi działania lobbystyczne. Ciekawe jest jak skrzętnie opracowany jest cały system. Kolory również nie są bez znaczenia.

.

Belgijski dziennik „Le Soir” dotarł do dokumentów, z których wynika,  Philip Morris prowadził bazę posłów do Parlamentu Europejskiego, w której oceniał polityków pod kątem ich przydatności we współpracy. Posłów oznaczano jednym z trzech kolorów (czerwonym, pomarańczowym lub zielonym) w zależności od tego, jak bardzo zbieżne ze stanowiskiem koncernu było ich zdanie w kwestii dyrektywy tytoniowej. Na przykład belgijską posłankę Marianne Thyssen z Europejskiej Partii Ludowej oznaczono kolorem czerwonym. Belgia jest jednym z krajów, które podpisało się pod apelem do Parlamentu Europejskiego w sprawie wprowadzenia dyrektywy tytoniowej. Z dokumentów wynika także, że w 2012 r. firma przeznaczyła pół miliona euro na rzekomo spontaniczne protesty sprzedawców tytoniu.

.
Przemysł tytoniowy zatrudnia w samej Brukseli ok. 100 lobbystów, przeznaczając na ich działalność 5 mln euro rocznie. Odpowiada ona przynajmniej za część z 1500 poprawek, jakie zgłoszono do dyrektywy. Ten akt prawny zakłada m.in. zakaz sprzedaży papierosów z wkładem mentolowym.

.

Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

.

 

Comments are closed.