Tryb SkypeMe!
 
Opublikowany

Ekonomistki z Rezerwy Federalnej w Atlancie – Julie Hotchkiss i Melinda Pitts stworzyły opracowanie, z którego wynika, że palacze zarabiają około 80 procent tego co osoby niepalące.

 

Nie dotyczy to jednak tylko regularnie palących. Niższe zarobki dotyczą nawet osób będących tzw. palaczami towarzyskimi czy weekendowymi. - Na rynku pracy liczy się sam fakt czy ktoś pali, a nie jak dużo. Nawet jeden papieros dziennie może przyczynić się do niższych zarobków – mówią Hotchkiss i Pitts.

 

Co ciekawe, osoby, które rzuciły palenie ponad rok temu zarabiają o 7 proc. więcej od tych, które nigdy nie paliły.

 

Potwierdzacie te zależności?

 

Źródło: Puls Biznesu

 
Komentarze
ten wpis.

  1. Student APS napisał:

    Myślę, że praktycznie wszyscy powinni wiedzieć, że palacz z punktu widzenia ekonomicznego jest nieporównywalnie mniej wydajny od osoby niepalącej, chociażby z dwóch powodów:
    1) jeśli jest silnie uzależniony to robi sobie częste przerwy (niektórzy nawet, co niecałą godzinę), co wiąże, jeśli zsumować cały czas się z długimi przerwami w pracy.

    2) częściej choruje i jest na zwolnieniu lekarskim z powodu chorób odtytoniowych.

    Z wielu powodów pracodawcy na szczęście doszli do sensownego wniosku, że jedną z dodatnich cech przyszłego pracownika powinien być brak nałogów, gdyż takie osoby mają silniejszą wolę i nie marnują czasu, ani zdrowia dla nierozsądnego nałogu.